Wdzięczność

Wdzięczność jest narzędziem magicznym. Gdybyś nie znał żadnych technik rozwoju osobistego, to codzienne wyrażanie wdzięczności zastąpiłoby je wszystkie.
Wdzięczność ma ogromną moc – przyciąga powodzenie, obfitość, pozwala utrzymać dobre samopoczucie. Kiedy jesteś wdzięczny, wysyłasz światu komunikat „jest dobrze”, a jemu nie pozostaje nic innego, jak utwierdzić cię w tym przekonaniu. Robi się łatwiej, bardziej przejrzyście. Pojawia się lekkość, wchodzisz w przepływ… Zwykle, kiedy pracuje się z blokadami finansowymi, pierwszym krokiem jest dostrzeżenie tego, co mamy, docenienie hojności wszechświata i własnej sprawczości. Tego, że masz gdzie mieszkać, co jeść, w co się ubrać. Że masz zdrowie i energię, by zaangażować się w nowe działania. Że dysponujesz cennymi umiejętnościami. Że tyle już za tobą, a jeszcze więcej przed… Milionerzy uczący, jak świadomie sięgać po bogactwo, zalecają: „dziękuj za każdą złotówkę, która wpływa na twoje konto, za każdy grosz, który znajdujesz”. Ładnie ujął to Lasse Lundberg. Oto fragment jego tekstu:

Jestem wdzięczny:

• kiedy mogę sprzątać po imprezie, bo to znaczy, że mam przyjaciół,
• za podatki, które płacę, bo to znaczy, że mam dochody,
• za ubrania, które są nieco ciasne, bo to znaczy, że mam jedzenie na stole,
• za osobę, która fałszuje, śpiewając, bo to znaczy, że mogę słyszeć,
• za zmęczenie i ból w mięśniach, bo to znaczy, że mogłem ciężko pracować,
• za budzik, który dzwoni z rana, bo to znaczy, że mogę żyć kolejny dzień.
Wdzięczność za wszystko co masz pozwala zauważyć, że … wcale nie jest tak źle. Tak wiele masz i jeszcze więcej będziesz miał, jeśli wyrazisz za to wdzięczność.

Dzienniczek wdzięczności

Jak nauczyć się wdzięczności? Sposób jest dość prosty, jednak wymaga konsekwencji… 
Zastanów się od kiedy, niczym detektyw zaczniesz tropić powody do wdzięczności… Potraktuj to, jak fajną „zabawę”, która przyniesie konkretne owoce i zmiany w Twoim spojrzeniu na świat. 

Każdego dnia, od samego rana koncentruj się na „szukaniu plusów”… Zwykle przychodzą nam do głowy same powody do narzekań… Staraj się jednak nastawić wzrok i słuch – niczym radar – na powody do wdzięczności… Na początku będzie to trudnie. Twoja uważność bowiem przywykła nie zwracać na nie uwagi lub wychwytywać głównie to, co odbierasz jako negatywne…Jeśli znajdziesz pozytyw – może to być zieleń liści drzew, spotkanie przyjaciela – zatrzymaj się i świadomie skoncentruj na wchłonięciu w siebie tego uczucia, utrzymaj je w sobie. Uświadom sobie, że w tym momencie zmieniasz swoją neurologię. Zmieniasz swój mózg.

Przygotuj specjalny zeszyt. Najpiękniejszy jaki znajdziesz. Najlepiej wieczorem, usiądź wygodnie w ciszy i zadaj sobie pytania – Za co jestem dziś wdzięczny, za co dziękuję? Nie szukaj spektakularnych wydarzeń… (choć jeśli się takie trafią, to oczywiście je uwzględnij). 

Punkt po punkcie spisuj wszystko to, co jest dokończeniem zdania… Dziękuję za… Jestem wdzięczny za… Praktyka czyni mistrza, więc im dłużej będziesz ćwiczył, tym łatwiej będzie ci to przychodziło… A Twój mózg zacznie się zmieniać. Jego struktury neuronalne będą przebudowywać się, abyś osiągnął sposób myślenia jakiego pragniesz.

Co może być powodem do wdzięczności?

• słoneczny dzień
• brak korków na ulicy
• smaczny obiad
• spacer 
• życzliwość jakiejś osoby
• uśmiech dziecka
• telefon/sms od przyjaciela
• kolejny dzień życia
• koniec kataru
• itd. 
Powodów do wdzięczności, radości jest naprawdę dużo… trzeba tylko spojrzeć w ich stronę, zamiast ciągle mieć wzrok utkwiony w tym, co ma ciemne barwy.