Mucha na ścianie

Jest taki sposób na problemy i sytuacje „bez wyjścia”, który według mnie działa cuda. Jest to zadanie sobie pytania: „a co by na tą sytuację powiedziała mucha na ścianie?”. Zamiast muchy, może to być po prostu postronny, obcy obserwator. Chodzi o osobę niezaangażowaną emocjonalnie w sytuację lub problem.

O co chodzi?

Gdy przybierasz inną perspektywę – obiektywną, problemy przestają być problemami, a stają się wyzwaniami. Cała sztuka polega na tym, aby w pełni „odkleić się” od sytuacji problematycznej. Trudno jest bo trzymają nas emocje i wciągają w ten emocjonalny szalony wir.

Jak to zrobić?

1. Zrób reset mózgu – najpierw oddziel się od sytuacji. Możesz skoncentrować myśli na czymś zupełnie innym np. w rozmowie z koleżanką, uprawiając sport, wyjeżdżając w inne miejsce.
2. Zmień perspektywę:

Możesz:

– wyobrazić sobie, że jesteś muchą na ścianie i patrzysz na całą sytuację z jej punktu widzenia;
– wyobraź sobie ze jesteś przypadkowym przechodniem któremu opowiadasz o Twojej sytuacji;
– wyobrazić sobie, że radzisz przyjaciółce w identycznej sprawie
3. Następnie mucha lub obserwator odpowiada na następujące pytania:

Co tu się dzieje?

Co tu jest problemem? Co powinieneś zrobić? Jak możesz inaczej myśleć? Na Twoim miejscu zrobiłabym …. To i to I dowolne inne… Spisz odpowiedzi muchy. Czy już teraz jest łatwiej?